Gramy szybko, pomagamy skutecznie – relacja

W dniach 2 – 4 lutego 2018 r. w Gminnym Centrum Kształcenia w Rząśni odbyła się druga – zimowa, edycja pierwszego w Polsce charytatywnego wydarzenia speedruningowego „Gramy szybko, pomagamy skutecznie” polegającego, w wielkim skrócie, na przechodzeniu gier w jak najkrótszym czasie.

W wydarzeniu wzięło udział siedmiu speedrunnerów, pochodzących nie tylko z naszej gminy, ale z całej Polski (warto zajrzeć na Ich fanpage pod adresem: facebook.com/GramySzybkoPomagamySkutecznie).

Akcja połączona była z publiczną zbiórką pieniędzy na cele charytatywne, prowadzonej za pomocą platformy siepomaga.pl w której uzbierano kwotę  przekraczająca cztery tysiące złotych! Cała kwota została bezpośrednio przekazana na „Fundację Dziecięca Fantazja”, organizację pożytku publicznego z siedzibą w Warszawie, której statutowym celem jest spełnianie marzeń nieuleczalnie chorych polskich dzieci.

Wydarzenie to było transmitowane na żywo na stronie twitch.tv/gramypomagamy gdzie każdy mógł śledzić jego przebieg. Speedrunnerzy przechodzili różnorodne gry między innymi „Sonic Generations”, „Fallout”, „GTA Vice City” czy „Super Mario 64”, a także wiele innych – często tych których nie zaplanowano w harmonogramie gier – np. w przypadku problemów technicznych uczestnicy błyskawicznie rozpoczynali rywalizację w innej kategorii. Wspomnieć należy, że grano po kilkanaście godzin bez większych przerw – również na tym polegała wyjątkowość wydarzenia.

Wynik akcji przekroczył wszelkie zamysły osób zaangażowanych w jej organizację i zakończył się fantastycznym wynikiem. Zebrano 203% zaplanowanej kwoty, a jeden z darczyńców posługujący się pseudonimem Kubix95 wpłacił najwyższą jednorazowa kwotę 1000 zł , ten anonimowy użytkownik wpłacił zresztą łącznie 1 300 zł!

Najlepiej akcję podsumuje wypowiedź Bartka Nowaka – mieszkańca naszej Gminy – jednego z organizatorów i uczestników wydarzenia:

„Akcja okazała się wielkim sukcesem, pomimo faktu, iż jest to edycja zimowa – ta, na którą teoretycznie może przyjechać mniej osób, najczęściej przez szkołę, czy studia. Jesteśmy w związku z tym jeszcze optymistyczniej nastawieni na kolejną, letnią edycję, na którą z pewnością przyjedzie większość obecnej ekipy oraz zapewne paru naszych dobrych znajomych z serwera Polish Speedrunners na Discordzie.

Serwera, na który serdecznie zapraszamy (https://discord.gg/qnXy5fY) ludzi zainteresowanych speedrunningiem, którzy chcą speedrunować lub po prostu zobaczyć, jak wygląda nasza społeczność od środka.

Speedrunning często jest uznawany za hobby dla wybranych, tymczasem wystarczy wybrana gra, program mierzący czas, drugi nagrywający rozgrywkę, trochę cierpliwości i dobrych chęci. No i może czasem także brak strachu przed zadawaniem pytań – nikt nie rodzi się ekspertem.

Nie brzmi jak coś niemożliwego, prawda? A czy warto? Ciężko mi uwierzyć, żeby któryś z aktywnych speedrunnerów wprost stwierdził, że nie. Dlaczego? O tym chyba trzeba się już przekonać na własnej skórze, radość z pobicia własnego rekordu, nauczenia się nowej sztuczki albo znalezienia nowego, możliwego do wykorzystania błędu w grze jest chyba niemożliwa do wyjaśnienia.

Nasza grupa po prostu zapragnęła kiedyś zrobić odpowiednik GDQ (Games Done Quick), czy ESA (European Speedrunner Assembly) na własnym podwórku, po swojemu. Wiedzieliśmy, że nie uzbieramy od razu miliona dolarów, a na wydarzenie nie będą walić tłumy z całego kraju. Jednakże obydwa wspomniane przeze mnie zachodnie wydarzenia też od czegoś zaczynały. Naszym startem było GSPS 2017 – odbyło się ono w domu jednego z nas, a uczestników łącznie było pięciu. Tym razem liczba ta urosła do siedmiu osób na miejscu oraz kilku grających ze swoich domów. Względem poprzedniej edycji uzbieraliśmy czterokrotnie większą sumę, a wydarzenie potrzebowało już osobnej sali. To wciąż dopiero drugi wydanie, początek drogi. Co będzie na GSPS 2019? 2020?

Wydarzenie trwające tydzień, wypełnione speedrunami od rana do nocy i wymagające hali sportowej, by to wszystko pomieścić? Taką mamy nadzieję. Póki co jednak, postaramy się po prostu dalej organizować kolejne wydania GSPS i ZGSPS oraz obserwować to, jak nasz wspólny projekt rośnie.

Nasza wdzięczność do darczyńców wpłacających na naszą zbiórkę oraz osób wspierających nas w każdy inny sposób jest wręcz nie do opisania – bez nich by nas po prostu nie było. Dzięki.”

Zdjęcia: Sławomir Konieczko (wszelkie prawa zastrzeżone). Tekst: Katarzyna Rakowiecka.